poniedziałek, 21 lipca 2008

Biblia naszym przewodnikiem

My katolicy uważamy, że biblia to nie jedyne źródło wiary, wierzymy także w obrazy i inne święte relikwie i wyznajemy ich świętość. Uznanie biblii za jedyne źródło wiary było zresztą powodem wielu wojen religijnych na terenie całej niemalże Europy, słynny czas reformacji, o którym zapewne wielu od czasu lekcji historii zapomniało, więc od razu przejdę do rzeczy.

Otóż tematem mojego artykułu jest w prawdzie święta księga jako przewodnik i regulamin życia, chcę jednak nadmienić, że często reformacja, o której wspomniałem zakładała też zmianę samego wyglądu ślubu, wesele zresztą też nie było zawsze jednakowe, zabraniano czasem nawet spożywania alkoholu, cóż zróżnicowanie religijne na terenie Europy było kiedyś wielkie, a jego owocem jest teraz różna wiara na terenie Europy, w której biblia, jako nasz przewodnik po życiu, jest interpretowana na różny sposób, to znaczy katolicy mogą interpretować ją na własny sposób, ale protestanci słuchają kościoła. Organizacja wesel jest ściśle określona w krajach protestanckich i choć biblia nakazuje tez wiele rzeczy w kwestii małżeństwa, to w dzisiejszym świecie wygląda to bardzo różnie, a ludzie nie zawsze przestrzegają treści świętej księgi.

No cóż jedną z takich zasad, które dosyć często są łamane to „i nie opuścisz mnie, póki śmierć nas nie rozłączy” ta zasadę można chyba przypisać do najczęściej łamanych. Zaproszenia ślubne też podlegają pewnym niepisanym zasadom których nie przestrzegają małżonkowie.

Brak komentarzy: